«

Relacja z meczu z Kotwicą na Podwalu

Pierwszy mecz z Kotwicą w nowym sezonie przypadł niestety u nas i trochę było szkoda, że w sierpniu nie mamy okazji jechać nad morze. Szczególnie, że pogoda była iście upalna i z pewnością mielibyśmy szansę na tradycyjną kąpiel w Bałtyku. Ponad 30*C na meczu u siebie nie było chyba już taką zachętą, żeby nie powiedzieć, że mogło działać nawet odwrotnie. Całe szczęście, dla prawdziwych kibiców mecz to święta rzecz i żadne inne pomysły do wykorzystania ładnej pogody nie mają w tym dniu żadnego znaczenia. 

Górnik Konin - Kotwica Kołobrzeg (sezon 2019/2020)

Tym razem nie organizowaliśmy żadnej mobilizacji w naszym mieście, a promocję meczu ograniczyliśmy raptem do grafiki w Internecie. Mecz jak i poprzednimi razami, był imprezą masową. Nasz sektor tego dnia w szczytowym momencie liczył ok. 160-170 osób, razem z nami przedstawiciele Ostrovii Ostrów, Włocłavii Włocławek oraz bardzo licznie Sompolno (dzięki wszystkim!). Pod stadionem w pewnym momencie spotkało się ponadto ok. 20 zakazowiczów. Na płocie kilka flag, w tym barwy Ostrovii oraz Sao. Ponadto transparent z hasłem „Marcin Kamiński wracaj do zdrowia!”. Było on skierowany do reprezentanta Polski, który jest wychowankiem Górnika i niestety nabawił się ostatnio ciężkiej kontuzji. Nasz doping przez prawie całe spotkanie, raz lepiej raz gorzej, swoje na pewno zrobił lejący się żar z nieba i… brak kibiców gości.

Bo Kotwica do Konina zwyczajnie nie przyjechała. O ile fani z Kołobrzegu są raczej znani z tego, że bardzo rzadko jeżdżą na swoje wyjazdy (a już w ogóle prawie wcale na tereny spoza parasolu szczecińskiego), tak wyjazdy do Konina poprzednio traktowali chyba nad wyraz poważnie. O ile ostatnio z powodu cen biletów nie chcieli wejść na sektor gości, tak tym razem ich w ogóle nie było. Sektor gości świecił przez cały mecz pustkami, więc dość głośno wypomnieliśmy piłkarzom z Kołobrzegu, gdzie mają swoich kibiców. Jak się okazało, chyba nie bez znaczenia był w tym przypadku fakt, że PZPN w tej samej kolejce (przypadek?) ustawił również mecz Gwardii Koszalin z Kaliszem. Wśród 66 kibiców gości na meczu w Koszalinie, podobno znalazło się 23 kibiców Kotwicy, którzy woleli jechać blisko na swój układ niż na mecz swojej drużyny w Koninie. Sami chyba wiedzą jak można określić taką sytuację. 

Górnik Konin - Kotwica Kołobrzeg (sezon 2019/2020)

Piłkarsko Górnik przed rozpoczęciem meczu był skazywany na pożarcie przez bogatą drużynę znad morza. Na boisku się jednak okazało, że nie taki diabeł straszny i mecz był całkiem wyrównany. Ostatecznie goście dość szczęśliwie zwyciężyli 1-2, choć z przebiegu spotkania raczej na to nie zasłużyli. Po meczu mała integracja w kibicowskim gronie. Podziękowania dla obecnych!

Górnik Konin - Kotwica Kołobrzeg (sezon 2019/2020)