Relacje 2020/21

Górnik Konin – Jarota Jarocin (31.10.20)

Kolejny mecz u siebie bez udziału publiczności. I oczywiście bez punktów, bowiem nasze asy zostały zdeklasowane przez rywala z Jarocina 1-9! Powiedzieć kompromitacja to jakby nic nie powiedzieć. Była to najwyższa porażka ligowa Górnika u siebie i jednocześnie druga najwyższa w ogóle w historii klubu. Ostatni raz tak haniebny wynik w ligowym meczu Górnika padł 51 lat temu, dokładnie w 1969 roku, kiedy to nasz klub na wyjeździe w Bydgoszczy przegrał również 1-9 z miejscową Polonią (jeszcze wcześniej w 1962 roku przegraliśmy na wyjeździe w Poznaniu z miejscową Wartą 0-9).

Mieszko Gniezno – Górnik Konin (24.10.20)

Mieszko Gniezno - Górnik Konin (sezon 2020/21)Mimo objęcia całego kraju czerwoną strefą i zamknięcia wszystkich stadionów dla kibiców, udaliśmy się do pierwszej stolicy Polski w 25 osób, gdzie spod bramy i w podziale na mniejsze grupy z odstępem, dopingowaliśmy naszego Górnika. Razem z nami 3 kibiców Odry Wodzisław (dziękówa!). W meczu na „dolnym szczycie” naszej ligi obie jedenastki przerwały fatalną passą porażek i podzieliły się punktami. Dla gospodarzy był to pierwszy punkt w lidze, dla nas niewiele lepiej, bo drugi.

Górnik Konin – Pogoń II Szczecin (17.10.20)

Po wprowadzeniu przez rząd rozporządzenia o zakazie udziału kibiców na stadionie podczas meczów piłkarskich w całej Polsce (w związku z pandemią Covid19), spotkanie z rezerwami Pogoni rozegrano bez udziału publiczności. Na Podwalu nasi grajkowie zaliczyli kolejną porażkę 1-4.

Unia Janikowo – Górnik Konin (10.10.20)

Unia Janikowo - Górnik Konin (sezon 2020/21)Ostatni raz w Janikowie byliśmy 8 lat temu, w sezonie 2011/2012, kiedy to również graliśmy z nimi na poziomie ówczesnej 3 ligi. Tym razem, mimo (nazwijmy to) średnio sprzyjających okoliczności związanych z obostrzeniami pandemicznym Covid19, na Kujawy dotarło 62 kibiców gości. Na tą liczbę składało się 9 fanów Ostrovii Ostrów, 5 Gwardii Koszalin i rzecz jasna reszta – 48 fanów Górnika. Podziękowania należały się Unii Janikowo za wpuszczenie nas w ogóle na stadion i umożliwienie obejrzenia meczu. Na boisku kolejna porażka (1-2), choć patrząc na bilans naszej drużyny było to chyba do przewidzenia. Miejscowi tym razem bez młyna, za to nasz doping niósł się tego dnia całkiem głośno, na co istotny wpływ z pewnością miało również zadaszenie trybuny w Janikowie. Podziękowania oczywiście dla naszych ziomków za wsparcie!

Górnik Konin – Sokół Kleczew (03.10.20)

Górnik Konin - Sokół Kleczew (sezon 2020/21)Na meczu z Sokołem frekwencja na Podwalu tym razem zdecydowanie lepsza. Nie wiadomo na ile było to efektem samej rangi konińskiego „el clasico” (piłkarskie derby regionu konińskiego) a na ile efektem darmowego wejścia, którym zarząd klubu uraczył wszystkich widzów. W każdym razie aż miło było widzieć na trybunach tylu sympatyków górniczej piłki (w tym przede wszystkim młodzież i rodziny z dziećmi), szczególnie jak na warunki naszego miasta, w którym poziom sportu drużynowego można określić jednym słowem jako bieda. Nasz sektor tego dnia to ok. 120 osób. Wsparli nas fani Włocłavii Włocławek w 19 osób oraz Sompolno w 15 (dzięki wszystkim!). Na płocie zadebiutowała nowa flaga z bardzo wymownym hasłem „Polskie Detroit – tylko górnicza drużyna w upadłym mieście nas trzyma”. Kto poznał sytuację demograficzno-gospodarczą Konina ten doskonale wie, że lepiej nie da się określić naszego miasta. Czarne chmury nad miastem symbolizowały również odpalone świece dymne, które z pewnością były trafnym uzupełnieniem hasła z flagi. Zresztą pirotechnika odpalona została w naszym sektorze dwukrotnie, za każdym razem wzbudzając niechciane zainteresowanie ze strony kryminalnych fotografów. Patrząc na ostatnie wyniki naszych zawodników, kolejne derby regionu na pewno „nie elektryzowały” już tak jak choćby wcześniejsze, mimo to po cichu pewnie wiele osób liczyło na przełamanie naszej drużyny. Niestety mimo nie najgorszej gry, przegraliśmy po raz dziewiąty w lidze (0-1) i wszystko wskazuje na to, że mogły to być ostatnie ligowe derby regionu w najbliższych latach. Można jeszcze dodać, ze na stadionowym płocie zawisł również transparent z dedykacją dla piłkarskich gwiazdek, które w niedalekiej przeszłości za garść judaszowych srebrników opuściły Górnika na rzecz gry właśnie w Sokole.

 

Kotwica Kołobrzeg – Gwardia Koszalin (26.09.20) / Bałtyk Gdynia – Górnik Konin

Kotwica Kołobrzeg - Gwardia Koszalin (sezon 2020/21)Tego dnia wspieraliśmy Gwardię Koszalin w 21 osób na derbach w Kołobrzegu. Ze względu na restrykcje pandemiczne, Gwardziści otrzymali w sumie 115 biletów, które oczywiście zostały szybko wykorzystane. Wśród oflagowania sektora gości pojawiły się również transy PDW dla Madeja z Gwardii i Julka z naszego Górnika. Podziękowania dla Gwardzistów za wszystko!

W ten sam dzień nasz Górnik grał w Gdyni z miejscowym Bałtykiem. Wcześniej do naszego klubu miało wpłynąć jednak pismo informujące o niewpuszczaniu na stadion kibiców przyjezdnych. Nasi piłkarze dokonali w tym spotkaniu „niemożliwego”: grając w przewadze jednego zawodnika przez całą drugą połowę, dali sobie wpakować jeszcze 5 bramek i ostatecznie przegrali 0-6. Wstyd i kompromitacja to mało powiedziane.

 

Górnik Konin – Pomorzanin Toruń (19.09.20)

Górnik Konin - Pomorzanin Toruń (sezon 2020/21)Co do tego meczu i kolejnego wyniku naszych piłkarzy (0-3) to aż cisną się na usta słowa „Boże pobłogosław fanatyków, którzy nigdy nie zwątpili” . A wszystkim, którzy w ostatnich czasach zapomnieli jak wygląda droga na Podwale przypominamy, że kibicem Górnika się jest a nie bywa! Nasz młyn tego dnia to ok. 50 fanów. Jako ciekawostka, z okazji swoich urodzin, doping w sektorze poprowadził przez chwilę jeden z młodych fanów Górnika, za co otrzymał z młyna urodzinowe, głośne sto lat!

 

Ślub Łysego i Basi (2020)W trakcie drugiej połowy meczu odbywał się akurat ślub naszego kolegi z trybun – Łysego. Pan młody nie dał się namówić na ucieczkę ze ślubnego kobierca na stadion, ale tradycyjna biało-niebieska brama nie mogła już go ominąć. Życzenia dla pary młodej zostały złożone oczywiście w asyście odpalonych rac, zresztą jedna z nich została sprezentowana świeżo upieczonemu małżonkowi. Raz jeszcze wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia dla Łysego i Basi! Górnik to siła, biało-niebieska rodzina!

 

Polonia Środa Wlkp. – Górnik Konin (12.09.20)

Polonia Środa Wlkp. - Górnik Konin (sezon 2020/21)W Środzie Wlkp. w ostatnich latach graliśmy tak często, że niektórzy z pewnością na pamięć mogą już znać drogę na stadion w tym mieście. Tym razem w sektorze gości pojawiły się 54 osoby z jedną flagą wyjazdową. Choć nie wszyscy wytrwali do końca, doping tego wybrzmiewał praktycznie przez całe spotkanie. Osobne podziękowania na pewno należały się działaczom Polonii za prokibicowskie podejście – tak trzymać! Na boisku pachniało sensacją, bo punktowy outsider z Konina prowadził nawet przez chwilę z liderem ze Środy, ale ostatecznie skończyło się kolejną porażką Górnika (1-2). Mecz odbywał się dość wcześnie (o g.11.00), więc wczesnym popołudniem byliśmy już szybko z powrotem w Koninie.

Górnik Konin – Flota Świnoujście (05.09.20)

Górnik Konin - Flota Świnoujście (sezon 2020/21)Mecz z kolejnym beniaminkiem w tym sezonie na Podwalu, w związku z czym wielu kibiców zapewne liczyło po cichu na piłkarskie przełamanie na boisku. Miłośnicy klubowych statystyk z pewnością odnotowali, że ostatni raz z Flotą graliśmy ponad 18 lat temu. A działo się to w sezonie 2001/2002, kiedy nasz klub jeszcze pod nierdzewną nazwą wywalczył wówczas awans z drugiego miejsca na centralny poziom rozgrywek w Polsce (ówczesna II liga jako zaplecze obecnej ekstraklasy).

Wielkich tłumów na Podwalu i tym razem nie było, a nasz sektor to w porywach ok. 70-80 osób (w tym delegacja Ostrovii Ostrów – dzięki!) z jedną flagą na płocie. Gości ze Świnoujścia nie odnotowano. Na boisku przez długi czas prowadziliśmy 1-0, ale chyba byłoby to zbyt piękne, aby nasi piłkarze dowieźli taki wynik do końca. Ostatecznie skończyło się na remisie 1-1 i tylko jednym punkcie (zresztą jak dotychczas jedynym).

Nielba Wągrowiec – Górnik Konin (29.08.20)

Nielba Wągrowiec - Górnik Konin (sezon 2020/21)Na koniec wakacji zaliczyliśmy wyjazd do Wągrowca na mecz z miejscową Nielbą. Kiedyś już tam byliśmy, ale od tamtego momentu minęło sporo czasu. W sumie tym razem w sektorze gości 41 osób z flagą wyjazdową. Miejscowi również z dopingiem i jedną flagą na płocie. Piłkarze na boisku zaliczają 5 porażkę w 5 kolejce, więc powrót do Konina na wkurwieniu.

 

Górnik Konin – Kotwica Kołobrzeg (22.08.20)

Mecz zapowiadał się jako jeden z ciekawszych w tej rundzie na Podwalu. Niestety kibice Kotwicy drugi raz pod rząd w Koninie na swoim wyjeździe się nie pokazali, co chyba tylko dowodzi temu, że skala ich nienawiści do nas miała charakter typowego kaliskiego podlizu…

Górnik Konin - Kotwica Kołobrzeg (sezon 2020/21)Nie ma co ukrywać, że wolelibyśmy w sierpniu mecz z Kołobrzegiem nad morzem, a nie u nas. Los, albo raczej PZPN wybrał inaczej – Kotwica we wakacje znów miała przyjechać do Konina.  To, że odciągnąć ich od smażenia frytek w typowej nadmorskiej budzie rybnej  w szczycie sezonu jest niezwykle trudno, przekonaliśmy się już rok temu. Tym razem liczyliśmy jednak, że wobec „wolnych” terminów ich pryncypałów ze Szczecina i przydupasów z Kalisza, w końcu na Podwalu pojawią się goście. Niestety, przyjezdnych się nie doczekaliśmy.

Nasz młyn tego dnia to ok. 180 osób, w porywach może momentami nawet do 200. I tu również trzeba sprawę postawić jasno, że bez wsparcia naszych ziomali, nasza frekwencja w młynie pozostawiałaby tego dnia wiele do życzenia. Oczywiście można się usprawiedliwiać, mówiąc o pandemii,  środku wakacji czy o deszczowej pogodzie. Można mówić  też o tym, że kasa biletowa w dniu meczu była zamknięta (ze względów sanitarno-epidemiologicznych),  ale generalnie nasza liczba powinna być lepsza bez dwóch zdań i nie ma z tym żadnej dyskusji.  Pozostawiamy to do wewnętrznej refleksji tym wszystkim kibicom Górnika, których tego dnia zwyczajnie z nami na Podwalu nie było. Wracając do meczu, w sektorze razem z nami Gwardziści w 46 osób (dzięki za wsparcie!), z którymi wcześniej 17 osób z Górnika było obecnych również na ich wyjeździe na Unię Swarzędz, 10 osób z Odry Wodzisław (dzięki za wsparcie) i oczywiście niezawodni fani z Sompolna (dzięki za wsparcie!)

Górnik Konin - Kotwica Kołobrzeg (sezon 2020/21)Na meczu pojawiło się trochę pirotechniki, ponadto na płocie pojawiły się również transparenty, jeden o treści „Konin wolny od >>LPG<<” oraz drugi dla byłego prezesa naszego klubu z hasłem „Piotr Rybiński wracaj do zdrowia!”. Piłkarze niestety ponieśli 4 porażkę na 4 rozegrane kolejki i tylko dzięki lepszemu stosunkowi bramkowemu nie spadliśmy jeszcze na ostatnie miejsce w tabeli.

 

Legia Chełmża – Włocłavia Włocławek oraz KP Starogard – Górnik Konin (15.08.20)

Legia Chełmża - Włocłavia Włocławek (sezon 2020/21)Razem z Włocłavią postanowiliśmy zaliczyć w ten dzień dwa spotkania wyjazdowe, jedno Włocłavii, a drugie Górnika. Z Koninia wyruszyliśmy do Włocławka, skąd razem z WP w sile łącznie 80 osób udaliśmy się do Chełmży na mecz Włocłavii z miejscową Legią. Mimo iż klub z Włocławka otrzymał wcześniej pismo o nieprzyjmowaniu gości (wymyślony remont stadionu jako to tradycyjnie w Polsce), zajechaliśmy autami bez balastu pod chełmżyński stadion, gdzie jednak szybko przejęły nas wąsy. Miejscowa zbieranina Chełmży po kilku minutach wyłoniła się może w jakieś 20 osób, spokojnie podchodząc pod drugą stronę kolczastego ogrodzenia, wzdłuż którego byliśmy już otoczeni przez białe kaski. Na samym meczu sektor miejscowych to jakieś 40 osób bez żadnej flagi, w tym podobno delegacje z Rypina czy tam Kwidzyna.

KP Starogard - Górnik Konin (sezon 2020/21)Pod koniec spotkania zawinęliśmy się w dalszą drogą i w sporej obstawie ruszyliśmy do Starogardu, gdzie swój mecz z kolei rozgrywał Górnik. Całe szczęście tam nie robili problemów z wejściem i dość sprawnie sektor gości zajęło 80 kibiców z 2 flagami na płocie (HGK i Włocławscy Chuligani). Miejscowi kibice KP Starogard utworzyli młyn w ok. 40-50 osób z jedną flagą na płocie. Na boisku kolejny raz bez punktów ze strony naszych zawodników. Powrót spokojny. Górnik & Włocłavia!


Górnik Konin – Gryf Wejherowo (08.08.20)

Górnik Konin - Gryf Wejherowo (sezon 2020/21)Pierwszy mecz u siebie w nowym sezonie nie przyciągnął wielkich tłumów na Podwale. Nasz sektor tego dnia to ok. 70 osób w przeciągu całego meczu. Razem z nami 7 fanów Ostrovii Ostrów (dzięki!). Na płocie pojawiła się flaga Łańcuchy oraz transparenty okolicznościowe; „ŚP Rożek” upamiętniający zmarłego niedawno przyjaciela z Gwardii Koszalin oraz „Julka Dawid Trzymajcie Się!”. Gości z Wejherowa nie odnotowano, a piłkarze zaliczyli drugą porażkę w lidze.


Świt Skolwin Szczecin – Górnik Konin (02.08.20)

Inauguracja nowego sezonu przypadła nam od wizyty w Szczecinie a w zasadzie w jego najdalej wysuniętej na północ rubieży o nazwie Skolwin. Wyjazd raczej z cyklu „zaliczyć i najlepiej zapomnieć”: całkiem daleko (szczególnie na jak niedzielne popołudnie), miejscowy stadion wielkości „naszej” gosławickiej Sparty i do tego bez większych emocji „kibicowskich”, jeśli chodzi o fanów drużyny gospodarzy. Kto tam już był (a byliśmy parę razy), ten szybko się przekonał, że trzeba mieć sporo fanatyzmu we krwi, aby bez grymasu na gębie pojawić się tam kolejny raz.

Świt Skolwin Szczecin - Górnik Konin (sezon 2020/21)I tak oto tym razem w Skolwinie w klatce gości pojawiło się 22 fanatyków Górnika Konin z flagą wyjazdową. Miejscowi działacze nie robili problemów z wejściem, więc należą im się podziękowania za pro-kibicowskie podejście w tych dziwnych czasach pandemii. W sumie na stadionie podobno było niespełna pół tysiąca widzów, a na płocie pojawiła się też flaga Skolwina z hasłem Duma Dzielnicy. Na boisku lepsi gospodarze, którzy pokonali naszych zawodników 3-1.


Rocznica Powstania Warszawskiego – Godzina W (01.08.2020)

Rocznica Powstania Warszawskiego 2020 w KoninieTradycyjnie jak co roku, kibice Górnika Konin oddali hołd Bohaterom Powstania Warszawskiego. W rocznicę wybuchu Powstania, o godzinie 17 zebraliśmy się na skwerze przed kościołem pw. Św. Maksymiliana Kolbe, gdzie odbywały się uroczystości miejskie. Największą konsternację wzbudził… brak miejskich syren alarmowych, które co roku o godzinie 17 przypominają wszystkim Polakom o PW. Wszystko z powodu rzekomej awarii miejskiego systemu uruchamiania syren alarmowych. Usterka została podobno szybko usunięta, ale ogromny wstyd dla miasta pozostał.