Relacje 2019/20

Górnik Konin –  Kotwica Kołobrzeg (31.08.19)

Pierwszy mecz z Kotwicą w nowym sezonie przypadł niestety u nas i trochę było szkoda, że w sierpniu nie mamy okazji jechać nad morze. Szczególnie, że pogoda była iście upalna i z pewnością mielibyśmy szansę na tradycyjną kąpiel w Bałtyku. Ponad 30*C na meczu u siebie nie było chyba już taką zachętą, żeby nie powiedzieć, że mogło działać nawet odwrotnie. Całe szczęście, dla prawdziwych kibiców mecz to święta rzecz i żadne inne pomysły do wykorzystania ładnej pogody nie mają w tym dniu żadnego znaczenia. 

Tym razem nie organizowaliśmy żadnej mobilizacji w naszym mieście, a promocję meczu ograniczyliśmy raptem do grafiki w Internecie. Mecz jak i poprzednimi razami, był imprezą masową. Nasz sektor tego dnia w szczytowym momencie liczył ok. 160-170 osób, razem z nami przedstawiciele Ostrovii Ostrów, Włocłavii Włocławek oraz bardzo licznie Sompolno (dzięki wszystkim!). Pod stadionem w pewnym momencie spotkało się ponadto ok. 20 zakazowiczów. Na płocie kilka flag, w tym barwy Ostrovii oraz Sao. Ponadto transparent z hasłem „Marcin Kamiński wracaj do zdrowia!”. Było on skierowany do reprezentanta Polski, który jest wychowankiem Górnika i niestety nabawił się ostatnio ciężkiej kontuzji. Nasz doping przez prawie całe spotkanie, raz lepiej raz gorzej, swoje na pewno zrobił lejący się żar z nieba i… brak kibiców gości.

Bo Kotwica do Konina zwyczajnie nie przyjechała. O ile fani z Kołobrzegu są raczej znani z tego, że bardzo rzadko jeżdżą na swoje wyjazdy (a już w ogóle prawie wcale na tereny spoza parasolu szczecińskiego), tak wyjazdy do Konina poprzednio traktowali chyba nad wyraz poważnie. O ile ostatnio z powodu cen biletów nie chcieli wejść na sektor gości, tak tym razem ich w ogóle nie było. Sektor gości świecił przez cały mecz pustkami, więc dość głośno wypomnieliśmy piłkarzom z Kołobrzegu, gdzie mają swoich kibiców. Jak się okazało, chyba nie bez znaczenia był w tym przypadku fakt, że PZPN w tej samej kolejce (przypadek?) ustawił również mecz Gwardii Koszalin z Kaliszem. Wśród 66 kibiców gości na meczu w Koszalinie, podobno znalazło się 23 kibiców Kotwicy, którzy woleli jechać blisko na swój układ niż na mecz swojej drużyny w Koninie. Sami chyba wiedzą jak można określić taką sytuację. 

Piłkarsko Górnik przed rozpoczęciem meczu był skazywany na pożarcie przez bogatą drużynę znad morza. Na boisku się jednak okazało, że nie taki diabeł straszny i mecz był całkiem wyrównany. Ostatecznie goście dość szczęśliwie zwyciężyli 1-2, choć z przebiegu spotkania raczej na to nie zasłużyli. Po meczu mała integracja w kibicowskim gronie. Podziękowania dla obecnych!

Grom Nowy Staw – Górnik Konin (24.08.19)

Kolejny mecz z beniaminkiem, tym razem wyjazdowy. Z racji, że pewnie mało kto wie, gdzie w ogóle znajduje się ten konkretny Nowy Staw, należy nadmienić, że to zespół, który w poprzednim sezonie wygrał ligę, eliminując z awansu m.in. Gryfa Słupsk. Z pewnością zawiedzeni tym faktem byli ci, którzy liczyli na ciekawy wyjazd w nowym sezonie do Słupska. Zamiast tego, dostaliśmy zespół, którego działacze już na wstępie ligi oznajmili, że póki co nie będą przyjmować kibiców gości, bo podobno nie mają do tego warunków. Z racji, że mecz był rozgrywany z góry bez kibiców gości, nie organizowaliśmy wyjazdu na to spotkanie. Nasi piłkarze wygrali z miejscowymi 3-1, ale trzeba dodać, że Grom kończył mecz w… 8 zawodników.

W tym samym czasie 8-osobowa delegacja kibiców Górnika Konin obecna była w Nowych Skalmierzycach razem z Ostrovią na wyjeździe i również w Jarocinie razem z Gwardią Koszalin. W sumie w Nowych Skalmierzycach na sektorze gości ok. 70 osób, w Jarocinie łącznie 26 (Gwardziści z racji zamkniętego sektora gości zasiedli na sektorach gospodarzy). 

Górnik Konin – Nielba Wągrowiec (18.08.19)

W niedziele popołudnie na naszym sektorze zameldowało się 60 kibiców (w tym 8 Sao) z jedną, małą flagą na płocie. Mimo wsparcia naszych piłkarzy w postaci dopingu przez praktycznie cały mecz, końcowy rezultat to remis. Z racji, że Nielba to beniaminek, taki wynik raczej nikogo nie satysfakcjonował.  

Pogoń II Szczecin – Górnik Konin (15.08.19)

Do Szczecina wyruszyliśmy na dwie grupy. Pierwsza wyjechała z miasta, zgarniając na siebie całą obstawę mundurowych. Druga grupa wyruszyła osobno i dzięki temu całą drogę jechała bez balastu, aż pod sam stadion Pogoni. Tam zaczął się cyrk ze strony psów i ostatecznie druga grupa nie została wpuszczona na remontowany obiekt szczecińskiej drużyny. Ci co już byli na sektorze gości słynnej Paprikany solidarnie opuścili stadion. Następnie razem wyjechaliśmy z miasta w sporej obstawie, która za rogatkami miasta w większości odpuściła. Nasza liczba tego dnia to 72 osoby, w tym 32 kiboli Odry Wodzisław (dzięki za konkretne wsparcie). Piłkarze na boisku doznali kolejnej porażki. 

Górnik Konin – Polonia Środa Wlkp. (10.08.19)

Na meczu nasz sektor to ok. 90 osób, w tym fani z Sompolna (dzięki!). Na płocie zawisł tego dnia transparent ze słowami wsparcia dla Górnika Wałbrzych. Mimo dopingu przez większość spotkania, piłkarze niestety doznają drugiej porażki. I w ten sposób po dwóch meczach ligowych wylądowaliśmy na przedostatnim miejscu w tabeli. 

Radunia Stężyca – Górnik Konin (04.08.19)

Dotychczas odpuszczaliśmy sobie wyjazdy do bliżej nieznanej chyba nikomu Stężycy, gdyż raczej nie cieszyły się one specjalnym „wzięciem” i trudno się temu specjalnie dziwić. Tym razem było inaczej i w niedzielę, na inaugurację nowego sezonu na Pomorze wyruszyło 38 wyjazdowiczów (w tym 4 kiboli Ostrovii – dzięki!) zgłodniałych ligowych wojaży po Polsce. Na płocie z naszej strony tego dnia 2 fany, Górnik On Tour oraz Ostrovia. Radunia to zespół niby lokalny, ale ze sporym budżetem, więc nasi zawodnicy na starcie ligi nie mieli łatwego zadania. Skończyło się wysoką porażką 1-5 i tyle byłoby z tego spotkania. Podziękowania dla Ostroviaków!

Turniej kibiców Górnika w Beach Soccera (27.07.19)

Na tydzień przed ligą zorganizowaliśmy integrację we własnym gronie w postaci małego turnieju w piłkę nożną plażową. Turniej spontaniczny, bez wielkiego budżetu i bez przypadkowych osób, do tego zorganizowany na szybko i to jeszcze w formie wyjazdowej ze względu na dostępność piaszczystego boiska, a raczej brak takiego w Koninie. Kto miał zagrać ten zagrał i tak w sumie w rozgrywkach w dwóch grupach wystąpiło 8 zespołów: Sompolno, KO5, Śródmieście, West, Starówka, ZTR, Młoda Siła (czyli najmłodsze pokolenie) oraz drużyna Starych Koni (czyli reprezentanci wieku 35+). Rekreacja na piasku była przednia, a całe zawody momentami dość zacięte. Do półfinałów awansowały drużyny Sompolna, Śródmieścia, KO5 i Starych Koni. Ostatecznie w finale po rzutach karnych wygrało Sompolno, drugie miejsce przypadło Śródmieściu. Trzecie miejsce zajęło KO5, a czwarte drużyna Starych Koni. Gratulacje dla zwycięzców, ale brawa należą się chyba wszystkim uczestnikom, bo gra w beach soccera i to przy upalnej pogodzie, dla niejednych była z pewnością sporym wyzwaniem  Po zawodach przenieśliśmy się do wynajętej chaty grillowej, gdzie trwała dalsza integracja. W sumie tego dnia od nas ponad 60 osób. W tym samym czasie co turniej, dość niefortunnie odbywała się prezentacja drużyn Górnika w jednym z konińskich centrów handlowych. Górnik to siła, Biało-Niebieska Rodzina!