Relacje 2019/20

Świt Skolwin Szczecin – Górnik Konin (26.10.19)

Nie organizowaliśmy wyjazdu i zaliczyliśmy niestety pierwsze w tej rundzie zero wyjazdowe. W podobnym czasie, 17 kibiców Górnika wsparło Ostrovię Ostrów na wyjeździe do Wrześni. W sumie w sektorze gości pojawiło się ok. 80 przyjezdnych, a kibice Ostrovii zaprezentowali ciekawą oprawę z użyciem pirotechniki. Górnik Konin & Ostrovia!

Górnik Konin – Bałtyk Koszalin (19.10.19)

Na meczu z Bałtykiem utworzyliśmy w najlepszym momencie ok. 50 osobowy młyn, dopingując przez pełne 90 min. Na wyposażeniu jedna mala flaga na płocie. Nasi piłkarze podtrzymali niestety pechową passę meczów bez zwycięstwa u siebie na stadionie i przegrali 1-2. Po meczu daliśmy do zrozumienia piłkarzom Baltyku jaki jest jedyny prawdziwy klub w Koszalinie – Tylko Gwardia! Pozdrowienia dla obecnych!

Bałtyk Gdynia – Górnik Konin (12.10.19)

Na wyjazd na Bałtyk wyruszyliśmy autokarem. W sumie pod stadionem rugby w Gdyni zameldowaliśmy się w 46 osób, w tym 5 Ostrovia Ostrów i 10 Włocłavia Włocławek (dzięki za wsparcie!). Nie wchodziliśmy na sektor gości, bo na Baltyku nadal myślą, że grają chyba w I lidze i oczekują wcześniej przesłanej, imiennej listy gości. Oczywiście widok na mecz spod płotu jest mizerny, bo ten dalej oklejony jest zakrywającymi boisko banerami reklamowymi. Sporo psów, na początku nieco spiętych, co kończy się odebraniem jednemu z naszych kibiców 500+. Doping z naszej strony rwany, choć parę razy było też dzięki nam całkiem głośno. Wszystkich lokalnych widzów na trybunie bardzo mało. Na chwilę do dopingu poderwali się też miejscowi, których liczbę ciężko było oszacować z naszej strony, ale raczej nie przekraczała ona kilkunastu osób. Powiesili również na niedługi okres czasu małą flagę, a także odpalili pirotechnikę. Dopingowi obu stron towarzyszył festiwal piosenki wulgarnej. Powrót spokojny, po drodze na trasie mijaliśmy się co najmniej z dwoma ekipami, które podróżowały również w sporej obstawie psiarni. Podziękowania dla wszystkich obecnych na tym wyjeździe!

Dwa dni wcześniej, 12 kibiców Górnika dopingowało w Rydze kadrę Biało-Czerwonych na meczu w ramach Eliminacji ME 2020.

Mieszko Gniezno – Górnik Konin (05.10.19)

W pierwszej stolicy Polski zameldowaliśmy się w 52 osobowym składzie. Doping całkiem dobry przez pełne 90 minut, na sektorze gości ponadto 3 flagi. Piłkarze dość łatwo przegrali kolejne spotkanie 0-3 i to byłoby na tyle z tej eskapady.

Górnik Konin – Gwardia Koszalin (28.09.19)

Na meczu z naszymi ziomkami z Koszalina wystawialiśmy na stadionie wspólny ok. 80 osobowy młyn i dopingowaliśmy na przemian drużyny Górnika i Gwardii. W międzyczasie sektorowi pirotechnicy postarali się o parę atrakcji świetlno-dymnych. Gdy już się wydawało, że na boisku padnie po 90 minutach mniej lub bardziej sprawiedliwy remis, jeden z piłkarzy Gwardii wyczyścił z pajęczyny okienko naszej bramki i finalnie to Gwardziści zainkasowali komplet punktów. Po meczu nasze delegacje odwiedziły grób Śp. Kuby (w ten dzień przypadała 7 rocznica śmierci). Górnik Konin & Gwardyjka!

KP Starogard – Górnik Konin (21.09.19)

Na wyjeździe w Starogardzie Gdańskim zameldowało się 16 fanatyków z flagą „Górnik On Tour” i dobrym jak na taką liczbę dopingiem. Piłkarze dość niespodziewanie wygrali 2-0, więc ogólnie w dobrych humorach wracaliśmy do Konina.

Warto wspomnieć o kibicach gospodarzy, którzy wystawili kilkudziesięcioosobowy młyn z jedną flagą, co w naszej lidze jest raczej ewenementem. W trakcie trwania drugiej połowy meczu, do sektora gospodarzy wkroczyli niestety smutni panowie, co oczywiście spotkało się z naszą reakcją i wiadomymi przyśpiewkami. (CHWDP).

Pozdrowienia dla obecnych!

Górnik Konin – KKS Kalisz (15.09.19)

Derby z cebulami zostały rozegrane w niedzielę, co przy ładnej pogodzie przełożyło się na dość wysoką frekwencję jak na ostatnie konińskie realia albo inaczej wyniki sportowe. W sumie klub sprzedał ponad 930 biletów dla nas i 200 miał zarezerwowane dla kibiców gości.

Z racji, że ostatnie derby na Podwalu zostały rozegrane bez udziału kibiców (wtedy nasz klub był w tragicznej sytuacji finansowej) , chcieliśmy zmobilizować tym razem również swoje szeregi, co akurat wyszło raczej dość przeciętnie. Przez nasz sektor tego dnia przewinęło się ok. 280 osób. Jak widać, wbrew temu, na co powoływali się goście w swoich zapowiedziach, nie samym meczem z Kaliszem żyją ludzie w Koninie. A rywalom możemy jedynie przypomnieć, że oprócz derbów mają jeszcze inne wyjazdy do zaliczenia, o czym chyba często zdarza im się nie pamiętać.

Trochę długo trwało zanim wszyscy zainteresowani dopingiem od nas pojawili się na sektorze, ale może będzie to nauczką na przyszłość, by kupować bilet na takie mecze w przedsprzedaży. Ostatnie osoby kupujące bilet w kasie wchodziły tuż po rozpoczęciu się II połowy spotkania, czyli po godzinie od pierwszego gwizdka w meczu. Psów tego dnia sporo wokół stadionu i na mieście również.

Tego dnia wsparli nas: Włocłavia Włocławek (28 osób), Ostrovia Ostrów (25 osób), delegacja Gwardii Koszalin oraz tradycyjnie chłopaki z Sompolna (podziękowania dla wszystkich!). Z różnych względów (w tym m.in. zakazy) sporo osób od nas nie wchodziło na stadion. Na płocie zawisła nasza flaga oraz flaga Ostrovii, a także transparenty z pozdrowieniami za kraty oraz z życzeniami powrotu do zdrowia dla jednego z przedstawicieli konińskiej Młodej Siły. Z naszej strony doping całkiem dobry przez większość meczu. Pojawiła się też próba rozruszania do dopingu całej trybuny prostej z piknikami, zakończona raczej bardzo średnim skutkiem.

Goście zjawili się na Podwalu przed rozpoczęciem spotkania i mieli przyznane przez nasz klub 200 wejściówek. Pierwszy raz w historii wykorzystali raczej całą pulę, co zresztą nie było chyba trudne, biorąc pod uwagę choćby ich wyniki na boisku i obecne parcie na awans do II ligi. Poza tym na sektorze gości widziano również Elanę Toruń, jakieś fan cluby Widzewa i nawet Kotwicę Kołobrzeg, której zresztą przypomnieliśmy wokalnie niedawne, wyjazdowe zero w Koninie.

Choć nasi zawodnicy podejmowali lidera tabeli, to na boisku specjalnie nie było tego widać. Niestety po niefortunnym zagraniu konińskiej obrony, rywale zdobyli jednak bramkę, która okazała się trafieniem za 3 punkty. Podsumowując, derby ogólnie mało ciekawe.

Jarota Jarocin – Górnik Konin (07.09.19)

Kibicowski weekend rozpoczęty już w piątek. W stolicy Słowenii Lublanie, 6 Łańcuchów z flagą dopingowało reprezentację Polski. W sobotę nasza młodzież zorganizowała wyjazd do Jarocina, gdzie na sektorze gości zameldowało się 38 osób, z czego 15 to fanatycy Ostrovii Ostrów (dziękówa!). Na płocie zawisło jedno nasze płótno i jedno Ostrovii. Osobne podziękowania dla Jaroty za ogarnięcie biletów. W tym samym czasie 19 Górnikowców obecnych na wyjeździe Odry Wodzisław do Wilczej.

Górnik Konin –  Kotwica Kołobrzeg (31.08.19)

Pierwszy mecz z Kotwicą w nowym sezonie przypadł niestety u nas i trochę było szkoda, że w sierpniu nie mamy okazji jechać nad morze. Szczególnie, że pogoda była iście upalna i z pewnością mielibyśmy szansę na tradycyjną kąpiel w Bałtyku. Ponad 30*C na meczu u siebie nie było chyba już taką zachętą, żeby nie powiedzieć, że mogło działać nawet odwrotnie. Całe szczęście, dla prawdziwych kibiców mecz to święta rzecz i żadne inne pomysły do wykorzystania ładnej pogody nie mają w tym dniu żadnego znaczenia. 

Tym razem nie organizowaliśmy żadnej mobilizacji w naszym mieście, a promocję meczu ograniczyliśmy raptem do grafiki w Internecie. Mecz jak i poprzednimi razami, był imprezą masową. Nasz sektor tego dnia w szczytowym momencie liczył ok. 160-170 osób, razem z nami przedstawiciele Ostrovii Ostrów, Włocłavii Włocławek oraz bardzo licznie Sompolno (dzięki wszystkim!). Pod stadionem w pewnym momencie spotkało się ponadto ok. 20 zakazowiczów. Na płocie kilka flag, w tym barwy Ostrovii oraz Sao. Ponadto transparent z hasłem „Marcin Kamiński wracaj do zdrowia!”. Było on skierowany do reprezentanta Polski, który jest wychowankiem Górnika i niestety nabawił się ostatnio ciężkiej kontuzji. Nasz doping przez prawie całe spotkanie, raz lepiej raz gorzej, swoje na pewno zrobił lejący się żar z nieba i… brak kibiców gości.

Bo Kotwica do Konina zwyczajnie nie przyjechała. O ile fani z Kołobrzegu są raczej znani z tego, że bardzo rzadko jeżdżą na swoje wyjazdy (a już w ogóle prawie wcale na tereny spoza parasolu szczecińskiego), tak wyjazdy do Konina poprzednio traktowali chyba nad wyraz poważnie. O ile ostatnio z powodu cen biletów nie chcieli wejść na sektor gości, tak tym razem ich w ogóle nie było. Sektor gości świecił przez cały mecz pustkami, więc dość głośno wypomnieliśmy piłkarzom z Kołobrzegu, gdzie mają swoich kibiców. Jak się okazało, chyba nie bez znaczenia był w tym przypadku fakt, że PZPN w tej samej kolejce (przypadek?) ustawił również mecz Gwardii Koszalin z Kaliszem. Wśród 66 kibiców gości na meczu w Koszalinie, podobno znalazło się 23 kibiców Kotwicy, którzy woleli jechać blisko na swój układ niż na mecz swojej drużyny w Koninie. Sami chyba wiedzą jak można określić taką sytuację. 

Piłkarsko Górnik przed rozpoczęciem meczu był skazywany na pożarcie przez bogatą drużynę znad morza. Na boisku się jednak okazało, że nie taki diabeł straszny i mecz był całkiem wyrównany. Ostatecznie goście dość szczęśliwie zwyciężyli 1-2, choć z przebiegu spotkania raczej na to nie zasłużyli. Po meczu mała integracja w kibicowskim gronie. Podziękowania dla obecnych!

Grom Nowy Staw – Górnik Konin (24.08.19)

Kolejny mecz z beniaminkiem, tym razem wyjazdowy. Z racji, że pewnie mało kto wie, gdzie w ogóle znajduje się ten konkretny Nowy Staw, należy nadmienić, że to zespół, który w poprzednim sezonie wygrał ligę, eliminując z awansu m.in. Gryfa Słupsk. Z pewnością zawiedzeni tym faktem byli ci, którzy liczyli na ciekawy wyjazd w nowym sezonie do Słupska. Zamiast tego, dostaliśmy zespół, którego działacze już na wstępie ligi oznajmili, że póki co nie będą przyjmować kibiców gości, bo podobno nie mają do tego warunków. Z racji, że mecz był rozgrywany z góry bez kibiców gości, nie organizowaliśmy wyjazdu na to spotkanie. Nasi piłkarze wygrali z miejscowymi 3-1, ale trzeba dodać, że Grom kończył mecz w… 8 zawodników.

W tym samym czasie 8-osobowa delegacja kibiców Górnika Konin obecna była w Nowych Skalmierzycach razem z Ostrovią na wyjeździe i również w Jarocinie razem z Gwardią Koszalin. W sumie w Nowych Skalmierzycach na sektorze gości ok. 70 osób, w Jarocinie łącznie 26 (Gwardziści z racji zamkniętego sektora gości zasiedli na sektorach gospodarzy). 

Górnik Konin – Nielba Wągrowiec (18.08.19)

W niedziele popołudnie na naszym sektorze zameldowało się 60 kibiców (w tym 8 Sao) z jedną, małą flagą na płocie. Mimo wsparcia naszych piłkarzy w postaci dopingu przez praktycznie cały mecz, końcowy rezultat to remis. Z racji, że Nielba to beniaminek, taki wynik raczej nikogo nie satysfakcjonował.  

Pogoń II Szczecin – Górnik Konin (15.08.19)

Do Szczecina wyruszyliśmy na dwie grupy. Pierwsza wyjechała z miasta, zgarniając na siebie całą obstawę mundurowych. Druga grupa wyruszyła osobno i dzięki temu całą drogę jechała bez balastu, aż pod sam stadion Pogoni. Tam zaczął się cyrk ze strony psów i ostatecznie druga grupa nie została wpuszczona na remontowany obiekt szczecińskiej drużyny. Ci co już byli na sektorze gości słynnej Paprikany solidarnie opuścili stadion. Następnie razem wyjechaliśmy z miasta w sporej obstawie, która za rogatkami miasta w większości odpuściła. Nasza liczba tego dnia to 72 osoby, w tym 32 kiboli Odry Wodzisław (dzięki za konkretne wsparcie). Piłkarze na boisku doznali kolejnej porażki. 

Górnik Konin – Polonia Środa Wlkp. (10.08.19)

Na meczu nasz sektor to ok. 90 osób, w tym fani z Sompolna (dzięki!). Na płocie zawisł tego dnia transparent ze słowami wsparcia dla Górnika Wałbrzych. Mimo dopingu przez większość spotkania, piłkarze niestety doznają drugiej porażki. I w ten sposób po dwóch meczach ligowych wylądowaliśmy na przedostatnim miejscu w tabeli. 

Radunia Stężyca – Górnik Konin (04.08.19)

Dotychczas odpuszczaliśmy sobie wyjazdy do bliżej nieznanej chyba nikomu Stężycy, gdyż raczej nie cieszyły się one specjalnym „wzięciem” i trudno się temu specjalnie dziwić. Tym razem było inaczej i w niedzielę, na inaugurację nowego sezonu na Pomorze wyruszyło 38 wyjazdowiczów (w tym 4 kiboli Ostrovii – dzięki!) zgłodniałych ligowych wojaży po Polsce. Na płocie z naszej strony tego dnia 2 fany, Górnik On Tour oraz Ostrovia. Radunia to zespół niby lokalny, ale ze sporym budżetem, więc nasi zawodnicy na starcie ligi nie mieli łatwego zadania. Skończyło się wysoką porażką 1-5 i tyle byłoby z tego spotkania. Podziękowania dla Ostroviaków!

Turniej kibiców Górnika w Beach Soccera (27.07.19)

Na tydzień przed ligą zorganizowaliśmy integrację we własnym gronie w postaci małego turnieju w piłkę nożną plażową. Turniej spontaniczny, bez wielkiego budżetu i bez przypadkowych osób, do tego zorganizowany na szybko i to jeszcze w formie wyjazdowej ze względu na dostępność piaszczystego boiska, a raczej brak takiego w Koninie. Kto miał zagrać ten zagrał i tak w sumie w rozgrywkach w dwóch grupach wystąpiło 8 zespołów: Sompolno, KO5, Śródmieście, West, Starówka, ZTR, Młoda Siła (czyli najmłodsze pokolenie) oraz drużyna Starych Koni (czyli reprezentanci wieku 35+). Rekreacja na piasku była przednia, a całe zawody momentami dość zacięte. Do półfinałów awansowały drużyny Sompolna, Śródmieścia, KO5 i Starych Koni. Ostatecznie w finale po rzutach karnych wygrało Sompolno, drugie miejsce przypadło Śródmieściu. Trzecie miejsce zajęło KO5, a czwarte drużyna Starych Koni. Gratulacje dla zwycięzców, ale brawa należą się chyba wszystkim uczestnikom, bo gra w beach soccera i to przy upalnej pogodzie, dla niejednych była z pewnością sporym wyzwaniem  Po zawodach przenieśliśmy się do wynajętej chaty grillowej, gdzie trwała dalsza integracja. W sumie tego dnia od nas ponad 60 osób. W tym samym czasie co turniej, dość niefortunnie odbywała się prezentacja drużyn Górnika w jednym z konińskich centrów handlowych. Górnik to siła, Biało-Niebieska Rodzina!