«

Inauguracja na… Dmowskiego

Dzisiaj czeka nas inauguracja rundy wiosennej, w której Górnik Konin podejmie na własnym boisku drużynę Raduni Stężyca. Już w pierwszym meczu, na biało-niebieskich czeka niełatwe zadanie, bowiem najbliższy rywal, bogaty klub z Pomorza zajmuje obecnie 2 miejsce w lidze i nie składa broni w walce o awans do ligi wyżej.

Podstawowym celem Górnika w rundzie wiosennej ma być walka o utrzymanie się w III lidze. Nasza liga nie raz już pokazała swoją specyfikę, w której przy odrobinie szczęścia wszystko jest możliwe. Jednakże wszystkie ostatnie ruchy kadrowe na Dmowskiego mogą rodzić pewne obawy i to nie tylko wśród sympatyków Górnika, którzy na co dzień interesują się wynikami sportowymi. Wymiana niemal całej kadry na nową (pisaliśmy o tym w poprzednim newsie), do tego w połączeniu z zatrudnieniem pod koniec rundy jesiennej nowego trenera, już teraz okazuje się jedną, wielką niewiadomą. Nowy szkoleniowiec w osobie Grzegorza Dziubka z jednej strony daje nadzieję na efekt powiewu świeżości w górniczej szatni, z drugiej jednak strony szybko może się okazać, że jego sportowa metryka to nie przypadek. Jeśli wierzyć portalowi transfermarkt.pl, ostatnie dwa kluby Dziubka jako trenera to Lechia Tomaszów i Olimpia Zambrów, problem w tym, że niestety w żadnym z nich nie zabawił dłużej niż kilka miesięcy. Ale to nie koniec, bo według tego samego źródła danych, Dziubek przez ostatnie 2,5 roku nie trenował żadnej drużyny seniorskiej na wyłączność.

Przy takim obrocie sprawy, zapewne konsolidacji drużyny miała służyć dość znaczna liczba sparingów w przerwie zimowej. W sumie Górnik rozegrał ich 9, a ich wyniki są co najmniej dalekie od satysfakcjonujących. Niby w meczach kontrolnych nigdy nie chodzi o rezultat, ale z drugiej strony remis z niżej notowanymi drużynami już sam w sobie nie napawa optymistycznie. Na 9 spotkań (tylko jeden z drużyną z tego samego poziomu rozgrywkowego – 3 ligi), zanotowaliśmy 2 wygrane, 6 remisów i 1 porażkę, poniżej podsumowanie wszystkich spotkań towarzyskich z przerwy zimowej. Ich ocenę zostawiamy każdemu z osobna:

  • Olimpia Grudziądz (młodzież, testowani zawodnicy) – Górnik Konin 0-3
  • Victoria Ostrzeszów (4 liga, 8 miejsce) – Górnik Konin 1-1
  • LKS Gołuchów (4 liga, 1 miejsce) – Górnik Konin 1-1
  • Pogoń Nowe Skalmierzyce (4 liga, 5 miejsce) – Górnik Konin 1-1
  • Kujawianka Izbica Kujawska (4 liga, 8 miejsce)– Górnik Konin 2-2
  • Unia Swarzędz (4 liga, 2 miejsce)– Górnik Konin 3-0
  • Włocłavia Włocławek (4 liga, 11 miejsce) – Górnik Konin 0-5
  • Unia Skierniewice (3 liga, 10 miejsce) – Górnik Konin 1-1
  • Pogoń Mogilno (4 liga, 7 miejsce)– Górnik Konin 2-2

Jeśli do tego dołożymy pucharowy remis po 90 minutach w Słupcy 1-1 (finalnie przegrana w karnych 1-4) na tydzień przed ligą, z miejscowym 4-ligowym SKP, to mamy obraz tego, że do optymalnej formy naszym kopaczom chyba jeszcze daleko. Aż strach pomyśleć, co będzie w lidze z takimi zespołami jak wspomniana już Radunia…

Kontrowersyjna wydaje się również decyzja władz klubu co do wyboru stadionu. Podobno ze względu na oszczędności, zarząd klubu zdecydował, że rundę wiosenną zagramy na … Dmowskiego, czyli na stadionie im. M. Paska w starym Koninie. Podyktowane to jest podobno drastycznym podniesieniem stawek kosztowych za korzystanie z miejskich obiektów, jakie wprowadziło miasto na przełomie roku, oczywiście nie konsultując tego z klubami sportowymi w Koninie. Jeśli już stadion na Podwalu wielu obserwatorów piłki kopanej nazywało zwyczajnie oldskulem, a lokalna prasa rozpisywała się o nim, że w dzisiejszych czasach przynosi po prostu wstyd miastu, to jak można nazwać sypiącą się, betonową trybunkę na Dmowskiego, która powstała kilkadziesiąt lat temu?  Mimo iż znajdą się pewnie tacy, którzy powiedzą, że na Dmowskiego zawsze jest swoisty klimat, że piłkarze tam na co dzień trenują i znają każdy metr boiska, to rozgrywanie meczów na poziomie III ligi (jakby nie patrzeć ogólnopolskiej) w takich warunkach chyba po prostu już dzisiaj nie przystoi żadnemu klubowi, a przynajmniej nie z około 80-tysięcznego miasta. 

Podsumowując, już dziś, pierwsze ligowe emocje. Bukmacherzy nie dają nam wiele szans, ale jak mówi znane hasło „kto kocha, ten wierzy!”. Dmowskiego, godzina 15.00 – wszyscy widzimy się na sektorze!